J. A. Komeński – przyroda i fizyka w szkole macierzyńskiej (przedszkola)

Źródło: „Idea szkoły macierzyńskiej”, w: „Wielka dydaktyka” opr. B. Suchodolski, wyd. Ossolineum, Wrocław-Warszawa-Kraków. 1956

Metafizyka (jak ją nazywają) tutaj się już na ogół zaczyna, ponieważ małym dzieciom wszystko zrazu przedstawia się w ogólnym i mglistym zarysie, dostrzegają bowiem, że wszystko, cokolwiek widzą, słyszą, czego smakują, dotykają, jest czymś, nie zdają sobie jednak początkowo sprawy ze szczegółowego oznaczenia i dopiero powoli dochodzą do rozróżnień. Zaczynają wtedy rozumieć takie ogólne określenia, jak coś, nic; jest, nie jest; tak, inaczej; gdzie, kiedy; podobne, niepodobne itd., które są przecież podstawą metafizyki.

W zakresie fizyki można chłopca w tych sześciu latach doprowadzić do tego, ażeby wiedział, co to jest woda, ziemia, powietrze, ogień, deszcz, śnieg, lód, kamień, żelazo, drzewo, roślina, ptak, ryba, wół, aby znał nazwę i użytek przynajmniej zewnętrznych części swego ciała. Tych rzeczy dziecko łatwo się uczy w tym wieku. I to daje podstawę wiedzy przyrodniczek.

Początki optyki otrzymuje chłopak gdy zaczyna rozróżniać i określać nazwą światło i ciemności, cień i odcienie głównych barw: białej, czarnej, czerwonej itd.

Wstępem do astronomii będzie to, jeśli się dowie, co się nazywa niebem, słońcem, księżycem, gwiazdą, i zauważy, że one codziennie wschodzą i zachodzą

Początkową znajomość geografii posiądzie gdy się nauczy rozumieć, co to jest góra, dolina, pole, rzeka, wieś, twierdza, miasto, zależnie od sposobności, które nastręcza miejsce nauki

Podstawą do chronologii będzie jeżeli chłopak zrozumie, co się nazywa godziną, dniem, tygodniem, rokiem, co latem co zimą, co wczoraj, przedwczoraj, jutro, pojutrze itd.

Wstępem do historii będzie możność przypominania sobie i opowiadania tego, co się właśnie stało, i jak ten czy ów zachował się w tej czy innej sprawie, choć by to były sprawy wyłącznie dziecinne.

Arytmetyka zapuszcza pierwsze korzenie, gdy chłopak zrozumie, co się określa jako mało, a co jako dużo, gdy na uczy się liczyć przynajmniej do dziesięciu zauważy że 3 to jest więcej niż 2, i że 1 dodany do 3 daje 4 itp.

Podstawy geometrii posiądzie, gdy pojmie, co nazywamy wielkim i małym długim i krótkim, szerokim i wąskim, grubym i cienkim, a także co zwiemy linią, krzyżem, kołem, i przekona się, że niektóre rzeczy mierzymy sążniem, łokciem czy prętem itp.

Początki statyki będzie miał jeśli zobaczy, że ciężar waży się wagą, i nauczy się sam w ręce ważyć, czy coś jest ciężkie czy lekkie.

Pierwszą próbą zajęć mechanicznych będzie to dla dzieci jeśli im się pozwoli a nawet zachęci do tego, ażeby zawsze coś robiły, a więc przenosiły przedmioty z jednego miejsca na drugie, ustawiały je to tak, to inaczej, budowały coś i rozbierały budowę, związywały coś i rozwiązywały tak jak to dzieci lubią. A ponieważ to właśnie wysiłki bystrzejszych natur zmierzające do kunsztownego wytwarzania różnych rzeczy przeto nie tylko nie nie należy ich w tym powstrzymywać, ale nawet powinno się je popierać i umiejętnie nimi kierować.” (s. 281-283)