L. S. Wygotski – Mowa zewnętrzna – mowa egocentryczna – mowa wewnętrzna

Źródło: „Narzędzia i znak w rozwoju dziecka” 2006. PWN, Warszawa

„Zgodnie z wspaniałą formułą F. Engelsa – ‚praca stworzyła człowieka’, czyli stworzyła wyższe funkcje, które odróżniają człowieka od zwierzęcia. Człowiek prymitywny, używając pałki opanowuje za pomocą znaków procesy własnego zachowania od zewnątrz i podporządkowuje sobie własną aktywność, do służenia której zmusza i zewnętrzne przedmioty – takie jak narzędzia, gleba, zasiew itd. ” (s. 94)

„Dziecko nie tylko działa próbując osiągnąć swój cel, ale jednocześnie z tym działaniem – mówi (…) Mówienie w toku działania wydaje się naturalne i konieczne dla dziecka, a obserwator odnosi zazwyczaj wrażenie, że mowa nie tylko towarzyszy całej działalności praktycznej, ale odgrywa w niej jakąś ważną specyficzną rolę (…) Im bardziej złożonego działania wymaga sytuacja i im mniej prosty staje się sposób rozwiązania, tym ważniejsza staje się rola mowy w całym procesie (…) Dziecko rozwiązuje problem praktyczny nie tylko za pomocą oczu i rąk, ale również za pomocą mowy (…) Mowę egocentryczną u dziecka należy rozpatrywać jako formę przejściową między mową zewnętrzną i wewnętrzną (…) [Inaczej mówiąc:] mowa zewnętrzna – mowa egocentryczna (tj. szept) – mowa wewnętrzna. ” (s. 27-30)

„Działanie dziecka dzieli się za pośrednictwem mowy na dwa kolejne etapy, z których pierwszy polega na rozwiązaniu problemu w planie werbalnym (za pomocą planowania werbalnego), a następny – na prostej motorycznej realizacji przygotowanego rozwiązania. Prosta manipulacja zostaje zastąpiona złożonym psychicznym, w którym plan i powstanie odroczonych w czasie zamierzeń same stymulują swój rozwój i realizację. Te zupełnie nowe struktury nie występują w żadnej formie u małp (…) Mowa pomaga mu opanować przedmiot drogą uprzedniej organizacji i planowania własnych działań i swojego zachowania. Rzeczy, które znajdowały się poza sferą dostępną dla działalności praktycznej dziecka, teraz – dzięki mowie – stają się dla niej osiągalne. (s. 27-30)

„Mowa dziecka – poprzednio towarzysząca jego działalności i odzwierciedlająca jej podstawowe przemiany w niepowiązanej i chaotycznej postaci – przesuwa się coraz bardziej ku początkowym momentom procesu, zaczynając wyprzedzać działanie, określając czynności zamierzone, ale jeszcze nie realizowane. ” (40 i nast.)

„W pierwszym etapie mowa, postępując za działaniem, odzwierciedlając je i umacniając jego wyniki, w strukturalnym aspekcie jest temu działaniu podporządkowana, jest przez nie wywoływana. W drugim etapie mowa, przesuwając się ku początkowemu momentowi działania, zaczyna nad nim dominować, kieruje nim, określa jego zakres i przebieg. Dlatego też w drugim etapie rodzi się prawdziwie planująca funkcja mowy, która zaczyna określać kierunek przyszłych działań. (…) Mowa podsumowująca, wytwarzająca ślady przebytej drogi, odgrywa ważną rolę w kształtowaniu procesu, który umożliwia dziecku nie tylko słowne towarzyszenie swym działaniom, ale także za pomocą mowy znajduje ono trafną drogę rozwiązywania problemu.” (s. 41)

„Jeżeli rozwiązywanie zadania odbywa się w milczeniu, nie oznacza to jeszcze, że przebiega ono bez udziału mowy. ‚Zdolność myślenia w sposób ludzki ale bez pomocy słów, jest możliwa dopiero dzięki słowom’ (A. Pobietnia)” (s. 49)